Historia Administratora, który stał się DevOps nie skończyła się na wspólnym skrypcie. Sukces sprawił, że firma zaczeła rosnąć w zawrotnym tempie. Zamiast dwóch zespołów, nagle pojawiło się ich pięćdziesiąt, co utrudniało utrzymanie wszystkich procesów w organizacji. Kolejne spotkanie przy automacie zakończone stwierdzeniem
„A gdybyśmy tak przestali dawać im surowe klocki, a zbudowali dla nich gotową przestrzeń?”.
Tak narodził się pomysł na Platform Engineering, znany też jako PlatformOps. Powstał nowy zespół platformowy, którego „klientami” stali się inni programiści w firmie. Zamiast zmuszać każdego do bycia ekspertem od wszystkiego, dostarczyli im Wewnętrzną Platformę Deweloperską (IDP).
Teraz, gdy nowy deweloper chciał uruchomić usługę, nie musiał już prosić Administratora o serwer ani pisać tysiąca linii kodu YAML. Klikał jeden przycisk w ustandaryzowanym katalogu. Platforma w tle dbała o bezpieczeństwo, bazy danych i monitoring – zgodnie ze standardami, które zostały wypracowane lata wcześniej.